środa, 19 lutego 2014

Dyskryminują nas.


wszystkie linki, zapodane na tym
blogu, otwierają się na nowej karcie
Kontroluje bilety w pociągu.
<pionowo, druga "o", czwarta "d">
- Konduktor!

Pewna odpowiedzi, wpisuję majuskułą odgadnięte słowo, kratka po kratce,
a tu nagle: brzdęk! Dwie kratki na końcu pozostały puste.

Cholera, no jak nie konduktor, to kto?
Kontroler: ky, o, ny, ty, ry, o... ly-e-ry... też nie.


Może kolekcjoner?
Kolekcjonuje bilety - no to je, kurde, sprawdza najpierw, nie?
...ale czwarta to de, a de nie mogę skreślić, bo "... Jim", powieść J. Conrada, to na pewno lord.

Kordylier?
Kondotier?
Kondomier?
Kurdebalans?

Wymyślałam, na chybił-trafił, coraz bardziej absurdalne hasła, ale wszystkie - mimo tego - nie posiadały wystarczającej ilości liter. Już już miałam dojść do wniosku, że autor krzyżówki się kopsnął, kiedy oświeciło mnie, że Miasto św. Antoniego to Padwa, co dało "a" na końcu.

"A" na końcu = kobieta = kooon-duuuk-toooor-KA...
No! Pasuje.
Konduktorka sprawdza bilety w pociągu, bo konduktor zajmuje się przecież czym innym. Ja wiem, że podobne, ale w żadnym wypadku nie można tych słów ze sobą wiązać.

Wykonałam wewnętrzny facepalm
- że omal nie spadł budzik, którym przyłożyłam strony, by się nie przewracały.


Jakiś czas temu kwitła kariera ministry.

Wiecie,
wśród posłów i/lub semaforów ukonstytuowała się grupa pań, które uważają, że język polski dyskryminuje kobiety.

Oto rodzaj męski
opanował wszystkie fajne zakątki polszczyzny i przez to mówimy:
prezydent
generał
pieniądz
prezes
papież
wzrost
wzwód
Kraków


zaś żeńskich nazw wśród zawodów, wg nich, nie ma wcale, a jeśli już są, to mało zobowiązujące.
W ogóle te żeńskie rzeczowniki to są... no... takie różne:
sprzątaczka
łechtaczka [a tom wymyśliła!]
bieda
prezerwatywa
spłuczka
stłuczka
próchnica
pląsawica
Praga Północ
Kasia Tusk

Tak narodziły się: psycholożka, ministra, graficzka [piczka], kardiolożka...

W trosce o dyskryminowanych ze względu na płeć,
rząd przygotowuje daleko idące zmiany.

Dopuszczalne będą imiona tzw bezpłciowe, jak Sasza  suchą sosą Szasza sedł, Alex, Fifi, Ami, Omo, PJ, TJ, TGW, PGNiG, GDDKiA - a także zdrobnienia.
Radek Sikorski <grrrrrrrhżhwgrrrksgdjv******dkjk!!!>
Andzia Lubomirska-Radziwiłł
Fifi Fundament*
Sasza Szczęsny Fistaszczuk

Kiedyś słyszałam,
że pewni rodzice nadali dziewczynce imię Asenat (imię po starotestamentalnej córce egipskiego kapłana; akcent na pierwszej literze), ale w USC sprawę jeszcze bardziej spierdzielili, stosując się do ówczesnych reguł polskiego prawa, gdzie żeńskie imiona nie mogły kończyć się inaczej, niż na "a": Asenata. Aż dziw, że nie spadł w to wszystko meteoryt wielkości lodówki.

Asenata i Nikola kojarzą mi się z takim klimatem:


<źródło>


<źródło>


Btw. czasem ludzie nie biorą pod uwagę swojego nazwiska.
W ten sposób na liście obecności pojawiają się Asenat Musiał czy Nikola Ruchała.

Nie no, ale serio, kocham imię Pius.

Jestem ciekawa,
jak rozwinie się ta cała językowa heca.


Kiedy widzę słowo psycholożka,
mam ochotę grrryźć, szarrrpać zębami, wyrrrrywać mięśnie, kłaki, gąbkę i na wpół rozkładające się zwłoki krewetek z Piotra-i-Pawła,
tryskać wokół krwią i limfą,
pluć kwasem żołądkowym,
emitować klej do glazury,
miotać gumą ksantanową,
pierdzieć ogniem,
rzygać siarką,
zionąć azbestem,
srać asfaltem, ooo - pardon, bez rasistowskich konotacji
i robić tuzin innych rzeczy, o których oczywiście dowiecie się, zaglądając do najbliższego paczkomatu.




Sama zawsze będę przedstawiać się jako grafik komputerowy,
malarz, rysownik, szkicownik, dozownik, kompostownik i Wielki Łowczy Koronny.
Nieodmiennie pozostając kobietą.

Mówię jak jest.
Zajęczak Max Kolanko**, Boston/woj. lubelskie

____________________________________

* tak, takie nazwisko faktycznie istnieje i przepraszam osoby,
które poczuły się urażone tym, że nie - serio - nie mogłam opanować dzikiego śmiechu, kiedy je zobaczyłam po raz pierwszy;

uprasza się o zjechanie autora bloga w komentarzu pod notatką

** wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest przypadkowe



35 komentarzy:

  1. Ja zawsze byłam zdania, że wybierając imię dla dziecka powinno się pomyśleć o nim i go nie krzywdzić imieniem. Nazwisko mamy akurat na tyle ciężkie, że trudno znaleźć imię, zwłaszcza męskie, które z nazwiskiem wypowiadało by się w miarę "miękko"...
    Ale śmieszy mnie pomysł na nadawanie imion, gdzie zamiast w akcie urodzenia wpisane będzie np. Agusia zamiast Agnieszka, Kostuś zamiast Konstanty, Emi zamiast Emilia itd. czyli tak, jak rodzice chcą się zwracać do dziecka, a nie w pełnej formie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi dalecy znajomi urządzili kiedyś burzę mózgów, wybierając dla swojego dziecka imię, którego nie da się zdrobnić. Rozważali przeróżne za i przeciw, po czym doszli wspólnie do wniosku, że nie ma takiego imienia, ponieważ zawsze znajdzie się "dobrotliwa ciotuchna", która zechce dzieciaka zagłaskać do stanu niepełnosprawności.
      Poddali się i nazwali go Mikołaj/Mikołajek/Mikuś/Mikunio/Miki...

      Usuń
  2. To ja jestem inżynierką w takim razie, co wg mnie brzmi o wiele mniej znacząco niż Dominika inżynier. Jestem z tych osób, które od dziecka wiedzą, że jest Pan lub Pani psycholog, konduktor czy prezes. Inna forma mi przeszkadza i rani moje serce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, ja też jestem właśnie z tych^^

      PS. Nareszcie poznałam Twoje imię, bo odkąd po raz pierwszy zobaczyłam Twój nick, zachodziłam w głowę, jakiego imienia jest on skrótem. W mojej wyobraźni byłaś już Dorotą, Donatą i coś tam jeszcze :D

      Usuń
  3. Moja babka od logiki nie bez ironii mówiła o sobie "logiżka" :D
    Też mam ochotę gryźć i kopać.

    OdpowiedzUsuń
  4. dobra, to ja idąc teraz po wpis zasunę babie 'pani profesorko'. a co, jak inni mogą, to czemu nie ja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie się już przyzwyczaiła - najprawdopodobniej nie grozi Ci żadna ciekawa reakcja^^

      Usuń
  5. Kiedyś, gdy pracowałam jeszcze w drogerii, elegancka i szalenie zadbana dama podała mi swoją kartę, celem zapłacenia za swoje pachnidełka nowe; spojrzała, a tam ...Tatiana Dziura...no imię jak imię, nazwisko jak nazwisko...ale wszyscy wiemy, że Tatiana to zdrobniale Tania...hmm...dodaj sobie teraz 2+2 i już nie jest tak fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona ! you made my day , today :D

      Usuń
    2. Oj, wszystko Wam się kojarzy z jednym... a właściwie to z czym, bo nie wiem. Mnie się dziura kojarzy przede wszystkim... e... z dziurą w zębie, dziurą w ścianie, w moście, na polskich szosach, i tego, no ;<

      Usuń
  6. Nu, Zającowa ! Na prezydentkę Cię ! :D
    Chce taką czapkę , z kulką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...czyli Serównę, albo Twarożynię, lub może Nabiałczankę - pierwszą damę produktów mleczarskich "President"
      Ja też!
      Spotkałybyśmy się i byłybyśmy już dwie takie :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jesteśmy ofiarami męskich, szowinistycznych klas dominujących. Nie damy się dłużej wykorzystywać!

      Usuń
  8. Podbijam.
    W autokomentarzu do dyplomu uparcie pisałam 'autor prezentuje', 'autor wychodzi z założenia' etc. Stanęło na narracji trzecioosobowej, ale cała grupa i drugi rocznik się dowiedział, że za skarby świata nie użyję o sobie zdrobniająco-spieszczającego sufiksu -ka, bo to upokarzające i umniejszające;)
    (Stanęło, żeby mam nie pisać w trzeciej osobie, tylko pierwszej. Buu. Mój narcyzm został urażony.)

    OdpowiedzUsuń
  9. tak, ja też nie lubię tych udziwnień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie, normalnie, cholera bierze nad niektórymi wypowiedziami polityków :D

      Usuń
  10. Uwielbiam cię czYtać ;)
    Jeśli chodzi o dyskryminację kobiet to idąc takm przykładem facetka pracująca w Straży G to jest cytuję "funkcjonariusz-kobieta", bo jak to brzmi Strażniczka Graniczna xD żadnej dyskryminacji ja nie czuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      :*
      Agnieszka Kotwiczka strażniczka graniczna [przejście graniczne Połowce – Pieszczatka].

      Usuń
    2. PS. A ja lubię Twój avatar - Kermit z kreską miecie :D
      [Lubię to!]

      Usuń
  11. Zajęczak Max Kolonko - no the best powaliłaś mnie na kolana :D

    Wymyślają z tymi nazwami, po co takie dziwactwa....się pytam....?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ej, no, przekręciłaś moje nazwisko, bo ja jestem Kolanko ;<

      Usuń
  12. Ten klej do glazury to może być niezły biznes. Zacznij zionąć.
    (Glazurniczka? Glazurzanka?)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nikola jako imię dla dziewczynki to błąd w matrixie. Nikola to imię męskie, popularne bardzo u naszych sąsiadów ze wschodu. Nie rozumiem dlaczego jedna Żaneta z klatki numer 4 z Sabiną z klatki obok tak bezrefleksyjnie nadają męskie imiona swoim córkom. Taki gender?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to!
      U nas na Lubelszczyźnie, niestety, nikolizm zalewa obecnie przedszkola i podstawówki.

      Usuń
    2. To wszystko jest SZATAN i DŻENDER. Nie dajcie się wprowadzić w błąd.

      Usuń

Dobrodzieju - wiedz, że cenię każde słowo Twojej potencjalnej wypowiedzi, w swojej rozczochranej głowie pielęgnuję każdą literę, jaką tu zostawiasz.
Tylko nie spamuj, przyjacielu :P

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...